HISTORIA GRUPY

Dawno, dawno temu, za krzakami, za murami, na II LO, kiedy to tak so­bie sie­dzie­li­śmy w sze­ściu na ławce, nie zda­jąc so­bie sprawy z tego, jak wiel­kie zna­cze­nie dla na­szego nud­nego życia miało owe spo­tka­nie, popijając pusz­ko­wany na­pój wy­sko­kowy i dłu­biąc sło­necz­nik, za­bi­ja­li­śmy nudę ru­tyny dnia co­dzien­nego, w spo­sób jakże ty­powy dla lu­dzi w tym wieku.

.

W pew­nym mo­men­cie, Pa­weł rzu­cił te­ma­tem Air­So­ftu. Po krót­szym omó­wie­niu sprawy, stwier­dzi­li­śmy że może to być cie­kawe do­świad­cze­nie.
Po­cząt­kowo za­mie­rza­li­śmy ogra­ni­czyć naszą za­bawę tylko na te­ren II LO, lecz z cza­sem ina­czej spoj­rze­li­śmy na to wszystko, za­głę­bi­li­śmy się w te­ma­tykę Air­So­ftu. Po­sta­no­wi­li­śmy zbu­do­wać wła­sną grupę.

.

Po paru ty­go­dniach udało nam się na­mó­wić kilku zna­jo­mych i mo­gli­śmy za­cząć kom­ple­to­wać sprzęt. Był on bar­dzo pry­mi­tywny, ale na po­czą­tek spodnie dre­sowe, i bluza węd­kar­ska po­ży­czona od są­siada mu­siały wystarczyć.

.

Tak więc ma­jąc już swoje pierw­sze chiń­skie, to­tal­nie pla­sti­kowe re­pliki, za­czę­li­śmy za­sta­na­wiać się nad na­zwą ekipy. Po wielu bez­sen­sow­nych pro­po­zy­cjach, zde­cy­do­wa­li­śmy się na “Naj­pierw Strze­laj Po­tem Myśl” (stąd na­zwa fo­rum www.nspm.fora.pl). Pod tą ban­derą zor­ga­ni­zo­wa­li­śmy rów­nież pierw­sze ofi­cjalne spo­tka­nie 14 maja 2006 roku na po­li­go­nie Za­ci­sze, w któ­rym wzięło udział 8 osób.

 Oczy które widziały, uszy które słyszały.
Anno Domini 2006.

Ofi­cjalną datą po­wsta­nia ekipy, jest dzień 1 maja 2006 roku. Za­ło­ży­cie­lami ekipy są SZUWAR, RiFF i Damiano.

Sprawy na­bie­rały tempa i zda­wa­li­śmy so­bie sprawę z tego, że na­sza na­zwa z cza­sem mu­siała ulec zmia­nie. Do końca roku 2006 na­sza dru­żyna pręż­nie się roz­wi­jała, zwłasz­cza we wrze­śniu, kiedy była w szczy­to­wej for­mie. Wła­śnie z ra­cji tego, w dniu 3 wrze­śnia 2006 po­sta­no­wi­li­śmy zmie­nić na­zwę. Od tam­tej pory mie­li­śmy już na za­wsze być roz­po­zna­wani jako Fe­nix Świdnica.

Po­czątki są za­wsze trudne. Można po­wie­dzieć że naj­cięż­szym okre­sem dla na­szej ekipy był rok 2007. Prze­ży­wa­li­śmy wtedy wię­cej upad­ków niż wzlo­tów. Spora część osób, które de­kla­ro­wały swój udział w przed­się­wzię­ciu, za­częła wy­co­fy­wać się ze swo­ich po­sta­no­wień. Na spo­tka­niach po­ja­wiało się co­raz mniej uczest­ni­ków. Nie za­mie­rza­li­śmy się jed­nak pod­da­wać i bez­u­stan­nie dzia­ła­li­śmy w kie­runku po­prawy sytuacji.

Była to żmudna praca, lecz po­woli za­czy­nała przy­no­sić efekty. Do końca 2008 roku na­sza ekipa zwięk­szyła się o pię­ciu no­wych graczy.

Wró­ci­li­śmy do gry.
Na­stał rok 2009, w więk­szym skła­dzie mie­li­śmy więk­sze moż­li­wo­ści co za tym idzie, czę­ściej po­ja­wia­li­śmy się na więk­szych zlo­tach i im­pre­zach air­so­fto­wych. Dzięki temu za­czę­li­śmy się li­czyć w oko­licz­nym środowisku.

W mię­dzy­cza­sie, w Świd­nicy roz­wi­jała się druga, dużo mniej­sza dru­żyna o po­dob­nych za­in­te­re­so­wa­niach. Zna­li­śmy się z chło­pa­kami z Green Fox tro­chę wcze­śniej i po kilku burz­li­wych roz­mo­wach i ne­go­cja­cjach, udało nam się dojść do po­ro­zu­mie­nia, dzięki któ­remu cała grupa do­łą­czyła w sze­regi Fe­nix Świd­nica. Śmiało można po­wie­dzieć że była to naj­lep­sza de­cy­zja w ca­łej na­szej hi­sto­rii, bo zy­ska­li­śmy kilku na­prawdę ogar­nię­tych go­ści, któ­rzy do dzi­siaj ak­tyw­nie udzie­lają się w życiu ekipy i ich udział w na­szych osią­gnię­ciach jest olbrzymi.

Or­ga­ni­zo­wa­li­śmy masę ma­new­rów, strze­la­nek oraz bra­li­śmy czynny udział w uświa­da­mia­niu miesz­kań­ców na­szego mia­sta i po­wiatu, kim je­ste­śmy i czym jest ari­soft, oraz żywimy na­dzieją, że w przy­szło­ści wyj­dzie nam to na dobre.

Gdyby pod­su­mo­wać rok 2009, śmiało można po­wie­dzieć że do­tych­czas był on naj­bar­dziej zwa­rio­wa­nym i za­ra­zem roz­wo­jo­wym okre­sem dla na­szej ekipy. Pod­ję­li­śmy w nim wiele istot­nych de­cy­zji, przy czym wszyst­kiemu to­wa­rzy­szył to­talny chaos, ale w ogól­nym bi­lan­sie, wy­szło nam to na dobre.

Nie za­mie­rzamy zwal­niać tempa. Z wiel­kim roz­ma­chem wcho­dzimy w nowy 2010 rok. Dzięki nam wszyst­kim, wspól­nej pa­sji, pracy i ogrom­nemu za­an­ga­żo­wa­niu, w sercu Fe­nixa znów za­pło­nął ogień i z roz­wi­nię­tymi skrzy­dłami pę­dzi przed sie­bie i wy­daje, się że nic nie jest w sta­nie go zatrzymać.

Czas i wy­si­łek jak wkła­da­li­śmy w roz­wój ekipy, za­czy­nały przy­no­sić efekty. Rok 2010 był dla nas ak­tyw­nym okre­sem. Udzie­la­li­śmy się na licz­nych spo­tka­niach, ma­new­rach oraz im­pre­zach cha­ry­ta­tyw­nych. W dru­giej po­ło­wie 2011 roku za­czę­li­śmy roz­mowy do­ty­czące współ­pracy z ekipą z Dzier­żo­niowa (Ra­ven­wood) co za­owo­co­wało w stop­niowe przy­łą­cza­nie się jej człon­ków w na­sze sze­regi. Po raz drugi przy­ję­li­śmy do sie­bie mniej­szą ekipę i rów­nież mo­żemy stwier­dzić, że była to do­bra decyzja.

Rok 2012 za­czę­li­śmy od wspar­cia ini­cja­tywy Jurka Owsiaka i zor­ga­ni­zo­wa­li­śmy po­kaz w Świd­nic­kim rynki z oka­zji XX Fi­nału Wiel­kiej Or­kie­stry Świą­tecz­nej Po­mocy. Po raz ko­lejny udzie­li­li­śmy się w słusz­nej spra­wie. Efekty na­szej pracy, można obej­rzeć na na­szym pro­filu YouTube.

Po­sta­no­wi­li­śmy też roz­wi­jać swoje umie­jęt­no­ści oraz za­in­te­re­so­wa­nia. Co­raz czę­ściej wy­jeż­dża­li­śmy na zjazdy li­nowe, or­ga­ni­zo­wa­li­śmy strze­la­nia dy­na­miczne i wy­prawy te­re­nowe, oraz ćwi­cze­nia w te­ma­tyce tak­tyki zie­lo­nej. Do­da­li­śmy do tego air­soft i wy­szła nam cał­kiem cie­kawa kom­po­zy­cja. Nie­stety nie wszyst­kim po­do­bało się ta­kie dzia­ła­nie i kilka osób po­sta­no­wiło zre­zy­gno­wać. W mniej­szym gro­nie do­tar­li­śmy do 2013 roku. W sta­bil­nym i sil­nym skła­dzie, za­mie­rzamy na­dal ro­bić swoje i roz­wi­jać się na każ­dym moż­li­wym kie­runku zwią­za­nym z mi­li­ta­riami oraz air­so­ftem. Zy­ska­li­śmy też kilku rekrutów.

Ciąg dal­szy z pew­no­ścią nastąpi.